Obserwatorzy

sobota, 18 lutego 2012

Lodowisko

Hej. No.. to... Wczoraj byłam na lodowisku z werą i emii. Na początkuu trzymałam się ciagle barierki, później weronika mnie pociągła za rękę i ze mną przejechała jakieś 1000km/s całe lodowisko i jakby mnie nie trzymała to chyba bym się wywaliła ze 100 razy. Po jakiejś pół godzinie się nauczyłam, ale one nadal tak szybko jeździły... I się wywaliły a ja nie i mnie ciągle chciały wywalać, bo uznały to za 'nie fer'. I mówiły, żebym szybciej jechała, ale ja chciałam się rozpędzić bardziej, ale jak weronika wpadła w barierkę i się poślizgnęła i się wywaliła itd. to mi się odechciało. No bo kto by się chciał wywalić?
Jak nasz czas się skończył przy wyjściu z lodowiska się wywaliłaam. Pojechałyśmy do mcdonalda i one kupiły sobie tortillę, a ja frytki.

Dzisiaj byłam z Werą u fotografa w Kłobucku bo w szkole nam nie wyszły do tego tabla. Zrobiłyśmy sobie, myślę, że ładniejsze zdjęcia. Poszłyśmy do kolczykowa i kupiłyśmy sobie bransoletki i kolczyki. Na koniec poszłyśmy do takiego baru czy coś, co tam się kupuje Hamburgery itp. i kupiłyśmy duże frytki. .Później przyjechała po nas moja mama, odwiozła weronikę no ii teraz jestem w domu i to piszę. Chyba dzisiaj też pojedziemy na lodowisko, ale nie wiem...


Ii polecaam: http://mystrangee-lifee.blogspot.com/ :)

1 komentarz: